Search engine for discovering works of Art, research articles, and books related to Art and Culture
ShareThis
Javascript must be enabled to continue!

Znalazłem ciszę…

View through CrossRef
W opublikowanym w 2002 roku szkicu zatytułowanym "To, co zostało z nienapisanej książki o Norwidzie", Tadeusz Różewicz wyznał, że czyta autora Vade-mecum od wczesnej młodości, a więc od przeszło sześćdziesięciu lat. Ślady tej lektury są szczególnie widoczne w jego późnej liryce – od czasu ukazania się w 1991 roku zbioru "Płaskorzeźba". Autorkę interesuje jednak ich obecność od poetyckiego debiutu: partyzanckich "Ech leśnych" i "Niepokoju" aż po ostatnie wiersze Różewicza. W pierwszej części studium rekonstrukcja inspiracji Norwidem ma charakter pośredni; interpretacje odsłaniają podobieństwo motywów, współbrzmienie dźwięków poetyckich wynikające z poszukiwania ascetycznej formy wyrazu i aksjologiczny niepokój związany z przenikliwym postrzeganiem wartości zagrożonych w czasach współczesnych każdemu z poetów. W drugiej części, dotyczącej ostatniego ćwierćwiecza twórczości Różewicza, perspektywa jest nieco inna ze względu na to, że Norwid stał się wówczas jednym z bohaterów lirycznych wierszy oraz autotematycznych rozważań młodszego poety. W kolejnych tomikach: "nożyku profesora", "szarej strefie", "Wyjściu" pojawiły się liczne nawiązania do twórczości Norwida – także w formie cytatów i parafraz. Interpretatorka skupia więc uwagę nie tyle na ich odkrywaniu, ile na rekonstruowaniu poetyckiego dialogu Różewicza z poprzednikiem i deklarowanych lub sugerowanych celach tej rozmowy. Ważnym kontekstem stają się aspekty biograficzne i historyczne. Konkluzje wskazują przesłanki prowadzące do odpowiedzi na pytania, dlaczego projektowana przez Różewicza książka o Norwidzie nie powstała oraz jakie artystyczne i egzystencjalne pożytki wyniknęły z nieukończonej nad nią pracy.
Instytut Literatury
Title: Znalazłem ciszę…
Description:
W opublikowanym w 2002 roku szkicu zatytułowanym "To, co zostało z nienapisanej książki o Norwidzie", Tadeusz Różewicz wyznał, że czyta autora Vade-mecum od wczesnej młodości, a więc od przeszło sześćdziesięciu lat.
Ślady tej lektury są szczególnie widoczne w jego późnej liryce – od czasu ukazania się w 1991 roku zbioru "Płaskorzeźba".
Autorkę interesuje jednak ich obecność od poetyckiego debiutu: partyzanckich "Ech leśnych" i "Niepokoju" aż po ostatnie wiersze Różewicza.
W pierwszej części studium rekonstrukcja inspiracji Norwidem ma charakter pośredni; interpretacje odsłaniają podobieństwo motywów, współbrzmienie dźwięków poetyckich wynikające z poszukiwania ascetycznej formy wyrazu i aksjologiczny niepokój związany z przenikliwym postrzeganiem wartości zagrożonych w czasach współczesnych każdemu z poetów.
W drugiej części, dotyczącej ostatniego ćwierćwiecza twórczości Różewicza, perspektywa jest nieco inna ze względu na to, że Norwid stał się wówczas jednym z bohaterów lirycznych wierszy oraz autotematycznych rozważań młodszego poety.
W kolejnych tomikach: "nożyku profesora", "szarej strefie", "Wyjściu" pojawiły się liczne nawiązania do twórczości Norwida – także w formie cytatów i parafraz.
Interpretatorka skupia więc uwagę nie tyle na ich odkrywaniu, ile na rekonstruowaniu poetyckiego dialogu Różewicza z poprzednikiem i deklarowanych lub sugerowanych celach tej rozmowy.
Ważnym kontekstem stają się aspekty biograficzne i historyczne.
Konkluzje wskazują przesłanki prowadzące do odpowiedzi na pytania, dlaczego projektowana przez Różewicza książka o Norwidzie nie powstała oraz jakie artystyczne i egzystencjalne pożytki wyniknęły z nieukończonej nad nią pracy.

Related Results

PŁASZCZAKI I GRA W ŻYCIE
PŁASZCZAKI I GRA W ŻYCIE
W pracy przedstawiono wybrane zagadnienia matematyki i algorytmiki jako ilustrację do zrozumienia zmian społecznych zachodzących w związku z pojawieniem się medium komunikacji i wy...
Szkice do portretu uczonego. O Juliuszu Bardachu w pięćdziesięciolecie twórczości
Szkice do portretu uczonego. O Juliuszu Bardachu w pięćdziesięciolecie twórczości
Trudno określić – jeżeli to w ogóle możliwe – kiedy w człowieku budzi się to, co powoduje, że dalsze swe życie poświęca już dociekaniom, że staje się – jak to niezbyt jednoznacznie...

Back to Top